


Adam Dylus /Jezus.com.pl
„Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Niego i pytali: Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą? Jezus im odpowiedział: Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze /część/ ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino /należy wlewać/ do nowych bukłaków” (Mk 2,18-22)
Już niedługo (bo w nocy z 21/22 stycznia 2009 r.) Kongres Stanów Zjednoczonych będzie głosował nad ustawą o wolności wyboru (FOCA). Jeśli ustawa zostanie przegłosowana będzie to oznaczało praktycznie całkowitą legalizację aborcji w USA.
Chrześcijański portal internetowy www.ekumenizm.pl wyjaśnia, że „ustawa aborcyjna - „The Freedom of choice act” będzie pozwalała wyłącznie kobiecie zdecydować czy chce urodzić dziecko. Żaden lekarz ani szpital nie będzie mógł odmówić aborcji (w tym szpitale katolickie, stanowiące 30% szpitali w USA), nie będzie także egzekwowane prawo do informowania kobiety o naturze aborcji, zagrożeniach z nią związanych, rozwiązaniach alternatywnych i pokazywaniu stanu rozwoju dziecka przed decyzją o o aborcji, który obecnie obowiązuje w 16 stanach. Ustawa zezwoli także na dokonywanie aborcji nastoletnim matkom bez uprzedniego informowania rodziców. Wprowadzenie ustawy FOCA w rzeczywistości oznacza zniesienie jakichkolwiek praw antyaborcyjnych. Według badań dr Michaela News'a liczba przerywanych ciąży w Stanach Zjednoczonych wzrośnie o 125 tysięcy rocznie. Twórcy ustawy jako argument uzasadniający jej wprowadzenie, podają głownie liczbę śmierci kobiet dokonujących nielegalnych aborcji, ukazując ją jako zagrożenie dla życia kobiety. Ustawa nie zakazuje jednak aborcji nielegalnych, nie nakłada warunków wykonania zabiegu aborcyjnego, nie podaje wymogów bezpieczeństwa z tym związanych, nie określa kto może dokonywać aborcji. Członkowie Amerykańskiego Stowarzyszenia dla Życia (AUL) nie widzą w niej więc sposobu na rozwiązanie problemu nielegalnego przerywania ciąży. To samo stowarzyszenie prowadzi stronę www.fightfoca.com, za pośrednictwem której można wypełnić petycję protestacyjną przeciwko ustawie. Wielu katolików ze Stanów Zjednoczonych zwraca się z prośbą o pomoc wszystkich chrześcijan na świecie. 11 stycznia rozpoczęli oni nowennę przeciwko wprowadzeniu ustawy - przez 9 dni będą modlić się modlitwą różańcową i pościć w tej intencji. O pomoc proszą chrześcijan innych denominacji, którzy mogą włączyć się dowolną modlitwą w tej samej intencji (za portalem www.ekumenizm.pl).
Dlaczego jednak chrześcijanie amerykańscy proszą o post w intencji powstrzymania ustawowego zezwolenia na przerywanie ciąży bez żadnych ograniczeń? Przecież w kontekście przeczytanego dzisiaj fragmentu ewangelicznego, można by powiedzieć, że każdy post jest bezcelowy. Przecież powołując się na fragment, w którym sam Pan Jezus zwrócił uwagę faryzeuszom, że „goście weselni nie mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi (...). Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć” oraz słowa Pana Jezusa zanotowane w Ewangelii Mateusza „oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20), może się wydawać, że chrześcijanie nigdy nie powinni pościć...
Dlaczego jednak jest inaczej?
Dlaczego wszystkie kościoły (niezależnie od denominacji i tradycji) bardzo mocno podkreślają wartość postu w życiu chrześcijańskim?
Abstrahując od wywodów teologicznych, można chyba bez obawy większego błędu powiedzieć, że jedną z przesłanek praktykowania postu może być chęć zaproszenia Jezusa do wszelkich dziedzin życia.
Owszem, Jezus jest obecny z NAMI po wszystkie dni, lecz w wielu sferach w jakich żyjemy, jest krytykowany, wyśmiewany, marginalizowany. Być może w niektórych dziedzinach życia „zabrakło już pana młodego”. Może właśnie między innymi dlatego należy pościć? Cały czas bowiem trwa wielka walka dobra ze złem. Cały czas w różnych miejscach świata (w wymienionym wyżej przypadku w Stanach Zjednoczonych) podejmowane są próby przeszczepienia zupełnie nowych, obcych chrześcijaństwu wartości, na gruncie narodów od wieków budowanych na fundamencie prawa Bożego.
Aby te nowe „wartości” promowane pod wzniosłymi hasłami „wolności wyboru” nie wprowadziły nas kiedyś w nową niewolę, dobrze jest wrócić do starej i wypróbowanej metody postu i modlitwy.