Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Zdrowie wzroku

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: Czy widzisz co? A gdy przejrzał, powiedział: Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa. Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał /on/ zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie. Jezus odesłał go do domu ze słowami: Tylko do wsi nie wstępuj” (Mk 8,22-26)

 

Gdzieś czytałem, że wady wzroku mogą być spowodowane różnymi przyczynami. Część z nich związana jest na przykład z nieprawidłową budową (albo zmianami chorobowymi) samego oka. Część natomiast wynika z działania innych czynników (na przykład obciążeń genetycznych bądź też ucisku (np. guza) na nerw wzrokowy).

 

Myślę jednak, że każdy z nas ma też... własne doświadczenie w tym zakresie. Często bowiem oczy zaczynają nas boleć na skutek bardzo długiej pracy przy komputerze, czy podczas wielogodzinnego oglądania telewizji. Co więcej, każdy z nas chyba doświadcza bólu oczu, kiedy w czasie promocji w jakimś hipermarkecie z każdej strony „krzyczą” do nas różnego typu napisy: „tylko dzisiaj, tylko u nas, dwie sztuki w jednej cenie”, „do końca tygodnia obniżamy ceny o 22%”, „jeszcze tylko kilka dni niesamowitej promocji - na cały asortyment raty 0%”.

 

Oczywiście, nie sądzę, aby podane powyżej przykłady miały związek z opisanym w dzisiejszym fragmencie ewangelicznym fizycznym uzdrowieniem człowieka niewidomego. Jezus uczynił wobec niego ewidentny cud i nie można mówić jedynie o jakimś duchowym, symbolicznym rozumieniu opisanego faktu. Co więcej, przez cud uzdrowienia, Mistrz z Nazaretu przywrócił mężczyźnie także nadzieję życia i optymizm.

 

W tym kontekście może niejednego z nas dziwi trochę polecenie Jezusa odnotowane przez św. Marka: „Tylko do wsi nie wstępuj”.

 

Myślę, że ten zakaz ma nie tylko wymiar fizyczny, ale też niesie ze sobą również pewne przesłanie duchowe. Wydaje mi się bowiem, że już samo „umiejscowienie” sceny uzdrowienia poza Betsaidą, a później zakaz powrotu uzdrowionego do wsi, pokazuje wyraźnie, że Jezusowi nie zależy na „taniej popularności”. On nie chce się stawać jednodniową gwiazdą medialną, ponieważ niesie ze sobą znacznie głębsze, donioślejsze przesłanie, które mogłoby być w pewien sposób wypaczone przez medialny szum wokół Jego Osoby.

 

Wydaje mi się jednak, że powyższy zakaz ma również odniesienie do zachowania zdrowia duchowego. Być może słowa Nauczyciela z Nazaretu, należałoby dzisiaj odczytywać chociażby przez pryzmat zawirowań towarzyszących nam nieustannie każdego dnia. Być może należałoby ów szczególny zakaz interpretować jako ostrzeżenie przed powrotem do starych nałogów i „wpuszczania” do swego umysłu (i serca) narzucanych nam przez świat obrazów, symboli, sposobów zachowania...

 

Każdy z nas, dotknięty mocą Bożą, nie powinien przecież wracać do miejsc, które spowodowały utratę naszego wzroku duchowego. Jezus nie chce, abyśmy odzyskawszy wzrok duchowy pozwalający nam dostrzec wspaniałość Bożego planu dla naszego życia, z powrotem wrócili „na stare śmieci” gdzie towarzyszył nam grzech z wszystkimi jego konsekwencjami i owocami.

 

Skoro bowiem zostaliśmy uzdrowieni przez Jezusa, nasza droga powinna zawsze przebiegać w Jego świetle. „Niegdyś bowiem byliśmy ciemnością, lecz teraz jesteśmy światłością w Panu: postępujmy jak dzieci światłości! Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajmy, co jest miłe Panu. I nie miejmy udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajmy tamtych!” (por. Ef 5,8-11)

 

Tak samo, jak dbamy o nasz wzrok fizyczny (chociażby poprzez wizyty u okulisty i noszenie okularów), troszczmy się również o wzrok duchowy często odwiedzając naszego najlepszego Lekarza - Jezusa Chrystusa i stosując się do Jego sugestii...