Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Zaświeć światło dla innych

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus powiedział do tłumów: Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma” (Łk 8,16-18)

 

Do dziś pamiętam przykrą dla mnie przygodę, która wydarzyła się ponad dwadzieścia lat temu, podczas pewnego nocnego czuwania modlitewnego. Właśnie kończyłem mój dyżur modlitewny w kaplicy. Była chyba godzina 1.00 lub 2.00 w nocy. Zmęczony od długiego klęczenia, opuściłem kaplicę i postanowiłem trochę rozprostować nogi. Z młodzieńczą werwą ruszyłem więc truchtem w stronę schodów prowadzących na piętro, na którym znajdował się mój pokój. Niestety, w ciemnościach nocy, źle obliczyłem odległość z kaplicy do klatki schodowej i zamiast wskoczyć na schody... zaatakowałem z impetem drzwi pokoju położonego bezpośrednio przy klatce schodowej. Siłą rozpędu walnąłem w te drzwi, robiąc niezły hałas słyszalny chyba w całym budynku i nabijając sobie przy okazji potężnego guza. Rano z zażenowaniem słuchałem historii mieszkańca tego pokoju, który zwierzał się, jakiego stresu doświadczył w środku nocy, kiedy ktoś z nienacka huknął w jego drzwi...

 

Myślę, że ta prawdziwa historia pokazuje, że jak bardzo istotnym elementem dla naszego życia jest światło. To dzięki niemu możemy znaleźć prawidłową drogę do celu. Jasny blask lamp już nie raz ustrzegł nas przed przykrymi konsekwencjami pobłądzenia w drodze do celu, złamania lub zwichnięcia nogi na naszych wyboistych i dziurawych chodnikach, lub nawet nabicia sobie guza o jakieś przedmioty słabo widoczne w mrokach nocy.

 

Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii przypomina, że światło powinno być postawione na świeczniku, aby widzieli je wyraźnie ci, którzy wchodzą. Jeśli bowiem jest ciemno, bardzo łatwo ominąć właściwe wejście, albo nawet (tak jak w mojej przygodzie opisanej powyżej) nabić sobie niezłego guza...

 

Patrząc jednak na współczesnych chrześcijan, czasami się martwię, że nie potrafią oni zaoferować wystarczającego silnego i przyciągającego innych światła dla tych, którzy znajdując się w ciemnościach różnych nałogów i problemów dramatycznie poszukują wyjścia. Pan Jezus, w paralelnym fragmencie Ewangelii, zanotowanym przez św. Mateusza napomina: „Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,14-16).

 

Niestety, zamiast „magnetycznego” światła przyciągającego innych do Chrystusa, czasami docierają do nas jedynie echa afer i kompromitujących sytuacji, których bohaterami są nominalni chrześcijanie.

 

Wydaje mi się, że w dzisiejszym świecie, życie każdego chrześcijanina musi być tak mocno ponadprzeciętne, tak pozytywnie frapujące, aby ludzie nie znający nawet jego poglądów i nie wnikający w zagadnienia religijne, niejako musieli zadać pytania: skąd u Ciebie taki pokój serca? Dlaczego Twoje małżeństwo jest tak szczęśliwe? Jak udało Ci się zachować tak wspaniałe relacje z dziećmi? Dlaczego w Twojej parafii jest tak wspaniała, rodzinna atmosfera?

 

Odpowiadając na te pytania, bardzo łatwo przekazać treść Dobrej Nowiny, zapalając tym samym lampę, która pomoże sfrustrowanemu, poszukującemu pokoju współczesnemu człowiekowi, błądzącemu wciąż po omacku w mrokach świata, znaleźć właściwe drzwi do domu Ojca.

 

Potencjał, który każdy z nas otrzymał jest niesamowity. „Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy” (1 J 3,1). Jako dzieci Boga zostaliśmy obdarzeni mocą Ducha Świętego. Uważajmy więc, jak słuchamy i jak usłyszane słowo realizujemy w naszym życiu. „Czas bowiem jest krótki (...) przemija postać tego świata” (por. 1 Kor 7,29.31). Kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma”.