


Adam Dylus /Jezus.com.pl
„Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy brat twój zgrzeszy , idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,15-20)
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje niejako dwie rzeczywistości. Można by powiedzieć, że w pierwszej części odnosi nas do zdarzeń o charakterze negatywnym, w drugiej zaś przedstawia sprawy pozytywne.
Patrząc jednak na całość tekstu odnoszę wrażenie, że kłótnie i spory o jakich mówi Jezus nie tylko skutecznie rozbijają dzieło Boże, ale też przysparzają kłopotów jednej i drugiej stronie konfliktu. Nie dość, że negatywnie wpływają na „kondycję duchową” stron sporu, to jeszcze wymagają podejmowania odpowiednich działań dyscyplinarnych, które zajmują wiele czasu i sił.
Zupełnie inaczej ma się sytuacja z tymi, którzy żyją w zgodzie i zgodnie o coś proszą Ojca w niebie. Jezus gwarantuje, że jeśli tak się dzieje, proszący mogą być pewni wysłuchania swoich modlitw.
O takiej zgodzie, która nie tylko buduje relacje międzyludzkie, ale przynosi również niesamowite owoce duchowe, mówił już starotestamentalny Psalm 133: „O jak dobrze i jak miło, gdy bracia mieszkają razem; jest to jak wyborny olejek na głowie, który spływa na brodę, brodę Aarona, który spływa na brzeg jego szaty, jak rosa Hermonu, która spada na górę Syjon: bo tam udziela Pan błogosławieństwa, życia na wieki” (Ps 133).
Muszę przyznać, że czytając słowa przytoczonego powyżej Psalmu oraz zakończenie dzisiejszej Ewangelii, zawsze odnoszę je do współpracy i dialogu między braćmi i siostrami z podzielonych obecnie kościołów chrześcijańskich. Wydaje mi się bowiem, Jezusowe zapewnienie: „Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie”, w szczególny sposób stanowi wyzwanie dla chrześcijan z różnych kościołów, którzy poprzez swoje podziały nie dają najlepszego świadectwa o miłości Bożej.
Dlatego też, od kilku lat w naszym mieście podjęliśmy inicjatywę spotkań modlitewnych chrześcijan z różnych kościołów, które obecnie odbywają się przynajmniej raz w miesiącu. Patrząc na nasze spotkania można by powiedzieć, że nie przynoszą one jakichś niesamowitych owoców.
A jednak jest to tylko pozór.
Od czasu, kiedy rozpoczęliśmy nasze modlitwy za miasto i region, doświadczamy w szczególny sposób prawdy słów Jezusa zacytowanych w dzisiejszej Ewangelii i słów Psalmu 133. Pan Bóg rzeczywiście udziela swojego błogosławieństwa naszemu miastu, poszczególnym kościołom i dialogowi ekumenicznemu. Od czasu naszych spotkań udało się zorganizować takie przedsięwzięcia, które jeszcze kilka lat temu były w ogóle nie do pomyślenia.
W 2005 r. w Katowicach odbyły się warsztaty GOGOSPEL, w których brali udział przedstawiciele wszystkich kościołów chrześcijańskich. Warsztaty zakończył koncert finałowy w rzymskokatolickiej katedrze pw. Chrystusa Króla, w obecności biskupów rzymskokatolickiego i ewangelicko-augsburskiego oraz pastorów z innych kościołów.
Od wielu lat przedstawiciele wielu kościołów działających na terenie Katowic, biorą udział w realizacji teatralnego przedsięwzięcia ewangelizacyjnego BRAMY NIEBA I PŁOMIENIE PIEKŁA, wystawianego zarówno w zborach baptystycznych czy zielonoświątkowych, jak i w parafii katolickiej czy na świeżym powietrzu.
Wreszcie w tym roku (w dniach 6-13 kwietnia) w katowickim SPODKU miało miejsce niesamowite wydarzenie transmitowane łączami satelitarnymi na całą Polskę (i Europę) - ewangelizacja ProChrist, w czasie której nauczał ewangelista z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, ale swoimi świadectwami dzieli się ludzie z różnych kościołów: ksiądz katolicki, biznesmen ewangelicki itp.
Może będę nieskromny, ale wydaje mi się, że wiele z tych wydarzeń ma swoje źródło w pokornej, wspólnej modlitwie braci i sióstr, którzy mogą potwierdzić bez wahania, że jeśli „dwaj na ziemi zgodnie o coś proszą, to wszystkiego użycza im Ojciec, który jest w niebie”.