Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Wypełniam dzieło Ojca!

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina! Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał. Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie” (J 17,1-11a)

 

Rozważając słowa dzisiejszej Ewangelii mam ochotę zestawić ze sobą dwa opisy. Pierwszy z nich jest zawarty w dzisiejszym pierwszym czytaniu: „Paweł z Miletu posłał do Efezu i wezwał starszych Kościoła. A gdy do niego przybyli, przemówił do nich: Wiecie, jakim byłem wśród was od pierwszej chwili, w której stanąłem w Azji. Jak służyłem Panu z całą pokorą wśród łez i doświadczeń, które mnie spotkały z powodu zasadzek żydowskich. Jak nie uchylałem się tchórzliwie od niczego, co pożyteczne, tak że przemawiałem i nauczałem was publicznie i po domach, nawołując zarówno Żydów, jak i Greków do nawrócenia się do Boga i do wiary w Pana naszego Jezusa. A teraz, przynaglany Duchem, udaję się do Jerozolimy; nie wiem, co mnie tam spotka oprócz tego, że czekają mnie więzy i utrapienia, o czym zapewnia mnie Duch Święty w każdym mieście. Lecz ja zgoła nie cenię sobie życia, bylebym tylko dokończył biegu i posługiwania, które otrzymałem od Pana Jezusa: /bylebym/ dał świadectwo o Ewangelii łaski Bożej. Wiem teraz, że wy wszyscy, wśród których po drodze głosiłem królestwo, już mnie nie ujrzycie. Dlatego oświadczam wam dzisiaj: nie jestem winien niczyjej krwi, bo nie uchylałem się tchórzliwie od głoszenia wam całej woli Bożej” (Dz 20,17-27)

 

Drugi opis, to wiadomość współczesna. Jak informowały różne media, w dniu 17 maja br. prezydent Stanów Zjednoczonych - Barack Obama wygłosił przemówienie na zakończenie roku akademickiego na katolickim Uniwersytecie Notre Dame w South Bend w stanie Indiana i otrzymał tytuł doktora honoris causa tej uczelni. Rektor uczelni - o. John Jenkins nie żałował zaproszenia i uhonorowania prezydenta, który apelował w niedzielę „o otwarcie serc i umysłów na tych, którzy myślą inaczej”. Prezydent został entuzjastycznie przyjęty przez studentów i nauczycieli katolickiej uczelni.

 

Prezydencką wizytę poparło 74 proc. studentów. Z drugiej strony ponad 400 tysięcy osób podpisało petycję apelującą do zwierzchnika uczelni, by zaproszenie wycofał. Uhonorowanie przez uczelnię zwolennika prawa do aborcji, wywołało wśród katolików gorące spory. - Notre Dame to czołowa instytucja Kościoła katolickiego na półkuli zachodniej. Obama to czołowy zwolennik zabijania dzieci na półkuli zachodniej - dowodził Randall Terry, jeden z organizatorów protestów.

 

Uroczystość zbojkotowało co najmniej 20 abiturientów a 82 amerykańskich biskupów wyraziło sprzeciw wobec zaproszenia a katoliccy darczyńcy wycofali ponad 14 mln dolarów dotacji dla uniwersytetu.

 

Wystąpienie Obamy przebiegło jednak spokojnie. 12 tysięcy uczestniczących w spotkaniu pracowników uczelni i studenci przyjęło prezydenta dobrze. Usunięto cztery protestujące osoby, które krzyczały: "Przestań zabijać dzieci!", "Aborcja to morderstwo!”.

 

On sam mówił w pojednawczym tonie, że w sprawie aborcji porozumienie jest niemal niemożliwe. - Na pewnym poziomie tych dwóch obozów nie da się pogodzić. Ale naród musi znaleźć drogę, by stojąc twardo przy naszych zasadach, walczyć o to, co uznajemy za prawe, nie demonizując przy tym drugiej strony - apelował Obama. Mówił do słuchaczy, by otworzyli swe serca i umysły na tych, "którzy nie myślą lub nie wierzą tak jak my” (za portalem www.fronda.pl).

 

W kontekście tych dwóch opisów zastanawiam się, jak dzisiaj postąpiłby Jezus...

 

On, jak przypominają słowa dzisiejszej Ewangelii, w sposób doskonały wypełnił dzieło, do którego przeznaczył Go Ojciec.

 

Jakie to dzieło?

 

To przepustka do życia wiecznego polegająca na objawieniu jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego On posłał, Jezusa Chrystusa. To dzięki temu dziełu Ojciec został otoczony chwałą...

 

Można powiedzieć, że to dzieło było również doskonale realizowane nie tylko przez św. Pawła, lecz także przez wielu świadków żyjących na przestrzeni ostatnich XX wieków. Jednak nie umiem się zgodzić na dziwny sojusz jaki próbowały zawrzeć władze katolickiej uczelni w Stanach Zjednoczonych, sojusz w imię nie wiadomo jakich ideałów. Wydaje mi się bowiem, że nie sposób jest pogodzić przesłania Ewangelii z szeroko rozumianą tolerancją dla każdego poglądu i bezrefleksyjnym „otwarciem serc i umysłów na tych, którzy nie myślą lub nie wierzą tak jak my”, a przede na tych, którzy otwarcie negują Boże prawo.

 

Dzięki takim dziwnym sojuszom, może zyska prestiż (i budżet) wyżej wymienionej uczelni, jednak Ojciec w niebie raczej nie dozna chwały...