Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

W mocy Eliasza...

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: Czemu więc uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz? On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu” (Mt 17,10-13)

 

Kim w zasadzie był prorok Eliasz?

 

Jakie było jego posłannictwo?

 

Najwięcej danych na ten temat możemy znaleźć w Pierwszej Księdze Królewskiej, w której czytamy, że prorok Eliasz pochodził z Tiszbe w Gileadzie i żył za czasów króla Achaba (około 873 – 854 p.n.e.). W szczególny sposób przeciwstawiał się on pseudoreformom religijnym króla, który za namową swojej żony Izebel (w tłum. Biblii Warszawskiej - Jezebel) wprowadził w całym kraju kult boga Baala. Po szczególnej konfrontacji z prorokami Baala, która odbyła się na górze Karmel, a która stała się spektakularnym potwierdzeniem prawdziwości przesłania Boga Jahwe, prorok musiał uciekać przed gniewem królowej poza granice państwa.

 

Jest jednym z proroków (drugim był Henoch), który nie zmarł naturalną śmiercią, ale zgodnie z przekazem biblijnym został wzięty do nieba przez „wóz ognisty i konie ogniste” (2 Krl 2,11).

 

Już od samego początku w Izraelu wierzono, że prorok Eliasz przyjdzie w stosownym czasie, aby kontynuować szczególną Bożą misję. Dał temu wyraz między innymi Syrach (możemy to usłyszeć zresztą w dzisiejszym pierwszym czytaniu), który o Eliaszu napisał w ten sposób: „Ty, który zostałeś wzięty w skłębionym płomieniu, na wozie, o koniach ognistych. O tobie napisano, żeś zachowany na czasy stosowne, by uśmierzyć gniew przed pomstą, by zwrócić serce ojca do syna, i pokolenia Jakuba odnowić” (Syr 48,9-10).

 

O Eliaszu wspominają też ostatnie zdania zapisane w przekazie starotestamentalnym (u proroka Malachiasza): „Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni serce ojców ku synom, a serce synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi [izraelskiej] przekleństwem” (Ml 3,23-24).

 

Nie ma się więc co dziwić pytaniu, jakie postawili uczniowie schodzącemu z góry Jezusowi. Dla nich było jasne, że prorok Eliasz musi przyjść, jedyną sprawą wymagającą wyjaśnienia były okoliczności i czas jego nadejścia. Jednak bardzo krótka (i lakoniczna) odpowiedź Jezusa była wystarczającą wskazówką, aby Apostołowie domyślili się o kogo chodziło: kto był tym, który ogłaszał nadejście dnia Pańskiego i próbował skłonić serce ojców ku synom, a serce synów ku ich ojcom.

 

Wydaje mi się, że czasy Eliasza nie minęły. Abstrahując od poglądów siostrzanego Kościoła Prawosławnego, którego tradycja zakłada, że prorok Eliasz powróci na ziemię wraz z Henochem, (również wziętym za życia do nieba, tuż przed końcem świata), by walczyć z Antychrystem, wydaje się, że można powiedzieć, że Pan Bóg cały czas posyła swoich posłańców, aby kontynuowali misję Eliasza. Jeśli przyjrzymy się całej historii zbawienia (Starego i Nowego Testamentu, a także czasom Kościoła), łatwo zauważymy, że Bóg cały czas wychodzi naprzeciw ludziom pomagając im w zrozumieniu Jego planów, próbując ich zachęcić do nawrócenia i życia zgodnie z Jego wolą.

 

Sądzę, że również w dzisiejszych czasach można znaleźć ludzi żyjących i działających w mocy i posłannictwie Eliasza. Są to osoby, które pragną aby prawdziwy Bóg odbierał cześć na całym świecie, aby Jego wola była realizowana na ziemi, aby małżeństwa i rodziny doświadczały pokoju.

 

Kilka lat temu odważyłem się napisać, że, w pewnym sensie, posłannictwo Eliasza, spełnia goszczący wtedy w katowickim SPODKU - Josh McDowell.

 

Nie spodziewałem się, że za kilka kolejnych lat w tym samym miejscu będziemy mogli przeżywać podobne wydarzenie – koncert zespołu „Delirious?”, który zagra dla nas już za kilka dni (17 grudnia o godz. 19.00). Ci ludzie pochłonięci gorliwością o chwałę Bożą, również wykonują część misji Eliasza. Pragną, aby cała ziemia oddawała chwałę Bogu, a każdy człowiek coraz bardziej kroczył Jego ścieżkami.

 

Patrząc chociażby na te wydarzenia, widzę, że Bóg wciąż daje nam szansę znalezienia ludzi żyjących i działających w powołaniu Eliasza.

 

Ale być może Bóg chce, abyś Ty został jednym z nich?