Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Ważniejszy od aniołów

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej” (Mk 1,21-28)

 

Autor Ewangelii w pewnym sensie znów zaprasza nas do udziału dramatycznym i bardzo dynamicznym wydarzeniu, które rozegrało się na środku synagogi w Kafarnaum. Dzięki temu pisemnemu świadectwu po raz kolejny możemy przekonać się o mocy Bożej działającej przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym.

 

Myślę, jednak, że analizując to wydarzenie sprzed dwóch tysięcy lat, dobrze też spojrzeć na inny tekst biblijny, zawarty w dzisiejszym pierwszym czytaniu. Autor Listu do Hebrajczyków poucza nas, że „nie aniołom Bóg poddał przyszły świat, o którym mówimy. Ktoś to na pewnym miejscu stwierdził uroczyście, mówiąc: Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego; mało co mniejszym uczyniłeś go od aniołów, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Wszystko poddałeś pod jego stopy. Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane. Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci. Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie. Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, z jednego /są/ wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazywać ich braćmi swymi, mówiąc: Oznajmię imię Twoje braciom moim, w pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał” (Hbr 2,5-12)

 

Ten fragment odnosi się oczywiście do Chrystusa, któremu wszystko zostało poddane (nawet duchy nieczyste - jak przypomina nam dzisiejsza Ewangelia).

 

Ale sądzę, że w pewnym sensie, przytoczony powyżej fragment można również odnieść do człowieka, który doświadczył uwolnienia od zwierzchności demonicznych. I w jego przypadku można zapytać Boga: „Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego; mało co mniejszym uczyniłeś go od aniołów, chwałą i czcią go uwieńczyłeś”.

 

Opisana scena ewangeliczna potwierdza bowiem jednoznacznie, że każdy człowiek jest bardzo ważny w Bożym planie - tak ważny, że dla Jego dobra i szczęścia, walkę ze Złym Duchem podejmuje Jednorodzony Syn Boży - Jezus Chrystus. Dzięki Jego mocy każdy może być uwolniony od wpływu złych duchów i „wychwalać Pana na środku zgromadzenia”.

 

Co więcej „nauka z mocą” jaką głosił Jezus nie została zakończona wraz z zatoczeniem głazu na wejściu do Jego grobu.

 

Jak bowiem Syn Boży powstał z martwych, tak również i moc Boża, wciąż działa w świecie dla dobra każdego człowieka. Nie ma miejsca na ziemi, gdzie zły duch mógłby się dzisiaj poczuć absolutnie bezpiecznie. I chociaż w związku z czasem przybliżającym świat do powtórnego przyjścia Pana, zły duch wzmaga swoje ataki, aby osiągnąć swoje cele, moc Imienia Jezus wciąż pokazuje kto jest Panem.

 

Kiedy „wreszcie nastąpi koniec, (Jezus) przekaże królowanie Bogu i Ojcu i pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy” (por. 1 Kor 15,24).

 

A wszystko to - dla dobra i szczęścia każdego z nas...