Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Uporządkowani przez Jezusa

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: Napisane jest: Mój dom będzie domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców. I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem” (Łk 19,45-48)

 

Świątynia Jerozolimska...

 

Centrum duchowości dla każdego Żyda...

 

Przybytek modlitwy i składania ofiar...

 

Znak zapowiadający przyszłe Królestwo Mesjańskie, wychodzące poza ramy jednego narodu (szczegółowy opis można przeczytać w Księdza Proroka Izajasza: „Tak bowiem mówi Pan: Rzezańcom, którzy przestrzegają moich szabatów i opowiadają się za tym, co Mi się podoba, oraz trzymają się mocno mego przymierza, dam miejsce w moim domu i w moich murach oraz imię lepsze od synów i córek, dam im imię wieczyste i niezniszczalne. Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i ażeby miłować imię Pana i zostać Jego sługami - wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza, przyprowadzę na moją Świętą Górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów” Iz 56,4-7).

 

A jednak ta świątynia, w czasach Jezusa, nie przypominała zbytnio przybytku mającego być znakiem dla narodów i zapowiedzią Królestwa Mesjańskiego. Wręcz przeciwnie: korzystając z różnych przepisów prawa, na dziedzińcu świątynnym rosła liczba kramów handlujących przede wszystkim zwierzętami i gołębiami składanymi potem w ofierze Bogu. Kupcy prześcigali się w oferowaniu możliwości wymiany zagranicznych pieniędzy, co było o tyle przydatne, że podatek świątynny płacono raczej monetą tyryjską, niż rzymską, jako że ta ostatnia miała na sobie pogańskie znaki (za Komentarzem Żydowskim do Nowego Testamentu, Wydawnictwo VOCATIO, Warszawa 2004).

 

W tę skomplikowaną, rozkrzyczaną i chaotyczną rzeczywistość, jak czytamy w dzisiejszym fragmencie ewangelicznym, wkracza porządkujący wszystko Bóg - Jezus Chrystus. On przede wszystkim przypomina o pierwotnym znaczeniu świątyni - jako domu modlitwy. Co ciekawe, w miejsce handlowego zgiełku i liczenia zysku, Mistrz z Nazaretu przynosi swoje Słowo, słuchane z tak wielkim zainteresowaniem przez zgromadzony w świątyni lud.

 

W kontekście przeczytanego dzisiaj fragmentu z Ewangelii wg Św. Łukasza, zastanawiam się nad naszym życiem. Jak bowiem czytamy w Pierwszym Liście do Koryntian, każdy z nas jest świątynią Ducha Świętego (por. 1 Kor 6,19).

 

Czy jednak w dzisiejszych czasach, również w nas samych, nie rodzi się chęć pogoni za zyskiem, nawet za cenę nagięcia przepisów prawa Bożego? Czy nie próbujemy rozpocząć jakiegoś handlu (może sprzedając powoli swoje przekonania czy ważne dla nas wartości)? Czy nie zauważamy przypadkiem, że każde takie działanie, w efekcie przynosi zamieszanie w całym naszym życiu?...

 

Wiem, że nie jest łatwo dzisiaj prezentować niepopularne na „giełdzie świata” wartości. Wiem, że w natłoku różnych światowych propozycji, nie jest łatwo znaleźć dobre rozwiązania dla różnych problemów jakie przeżywamy.

 

Wydaje mi się jednak, że dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam, że każdy problem (a szczególnie nasze wewnętrzne nieuporządkowanie) może zostać naprawione przez naszego Pana - Jezusa Chrystusa. Jeśli tylko damy Mu przystęp do naszego wnętrza, jeśli pozwolimy, aby nasz duch został przeniknięty Jego Duchem, aby nasze życie było kształtowane Jego Słowem, mamy szansę nie tylko na uporządkowanie wszelkich sfer swojego życia, ale także na doświadczenie pełni błogosławieństwa i Jego prowadzenia w każdym czasie.

 

Zamiast jaskini zbójeckiej, zbrukanej grzechem i buntem przeciw Bogu, nasze życie może stać się na nowo wspaniałą świątynią Boga Najwyższego, w której będzie On odbierał cześć tak, jak chce: w Duchu i prawdzie (por. J 4,23,24).