


Adam Dylus /Jezus.com.pl
„Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: Panie, Ty chcesz mi umyć nogi? Jezus mu odpowiedział: Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział. Rzekł do Niego Piotr: Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał. Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę. Powiedział do niego Jezus: Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: Nie wszyscy jesteście czyści. A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13,1-15)
Dzisiejsze pierwsze czytanie bardzo szczegółowo opisuje zasady świętowania Paschy. Jak można przeczytać w Księdze Wyjścia: „Bóg powiedział do Mojżesza i Aarona w ziemi egipskiej: Miesiąc ten będzie dla was początkiem miesięcy, będzie pierwszym miesiącem roku! Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak: Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia baranka według tego, co każdy może spożyć. Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu. I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami. Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pośpiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu - Ja, Pan. Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską. Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia - na zawsze w tym dniu świętować będziecie” (Wj 12,1-8.11-14)
Jak wynika z przytoczonego powyżej fragmentu starotestamentalnego, wieczór paschalny był dla Narodu Wybranego czasem szczególnym, czasem w którym Bóg objawił się w sposób bardzo konkretny, wręcz namacalny. Był to czas porzucenia niewoli i wyjścia z Egiptu ku Nowej Ziemi, obiecanej Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi... Był to też czas pozostawienia swoich domów, dotychczasowych zajęć, wieloletnich przyzwyczajeń, porzucenia tego wszystkiego, co zapewne było trudne i bolesne, jednak doskonale znane i pewne. Oto jednak Pascha wyznaczała nowy kierunek, wyjścia ku zupełnie nowej, nieznanej rzeczywistości.
Kiedy w tym kontekście czytam dzisiejszą Ewangelię, nasuwa mi się ciekawe skojarzenie.
Wydaje mi się bowiem, że we fragmencie ewangelicznym możemy zobaczyć podobną rzeczywistość. Jezus co prawda nie wzywa do porzucenia jakiegoś fizycznego domu niewoli, lecz jednocześnie wyprowadza swoich uczniów na zupełnie nowe i niewyobrażalne przestrzenie wolności. Co więcej, jako Pan i Nauczyciel, daje im wyraźny przykład postępowania. Obmywa im stopy, zachęcając do takiej samej pokornej postawy we wszystkich okolicznościach życia.
Lecz, wnikliwie czytając słowa dzisiejszej Ewangelii, można by powiedzieć, że nauczanie Mistrza z Nazaretu sięga znacznie dalej. Być może słowa i gesty z wieczerzy paschalnej nie odnoszą się jedynie do pokornej postawy jaką powinni zachować Jego uczniowie.
Być może Jezus chce zachęcić swoich uczniów do naśladowania Go nie tylko w pokorze. Może należałoby z większą uwagą spojrzeć na pozostałe sformułowania wypowiedziane przez Mistrza w czasie Ostatniej Wieczerzy: „umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” czy „Ojciec dał wszystko w Jego ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie”. Może przytoczone tutaj słowa Jezusa zachęcają każdego z nas nie tylko do pokory, lecz do dokonania odważnego i radykalnego przejścia z naszych starych przyzwyczajeń (na przykład małej i często ułomnej miłości, słabej wiary itp.) do zupełnie nowej rzeczywistości ukazanej poprzez przykład postępowania naszego Pana Jezusa Chrystusa.