Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Ratunek przez Krzyż

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus powiedział do Nikodema: Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3,13-17)

 

„Według starożytnej legendy, 14 września (...) grupa robotników znalazła koło Golgoty relikwie Krzyża Świętego. Zgodnie z tą legendą doszło do tego w roku 326. Robotnicy szukali relikwii na polecenie świętej cesarzowej Heleny, która właśnie odwiedziła Jerozolimę. Wreszcie obok Golgoty pracownicy znaleźli cysternę, która była zasypana najróżniejszymi śmieciami. Spod grubej warstwy śmieci wydobyli... potrzaskane kawałki drewnianych krzyży. Wyglądało na to, że Rzymianie wrzucali do tej starej cysterny zużyte krzyże. A właściwie tylko części krzyży: poziome belki, które skazańcy na własnych grzbietach wnosili na Golgotę. Pionowa belka krzyża, czyli wysoki i masywny pal, była na Golgocie na stałe. Niestety, znalazcy nie mieli żadnej pewności, że któryś z kawałków drewna to właśnie krzyż Pana Jezusa. Rzymscy żołnierze ukrzyżowali przecież w tym miejscu wielu ludzi. To było miejsce straceń zapewne nawet i 40 lat po śmierci Jezusa. Nad znalezionymi fragmentami drewna zebrali się ludzie, przyszedł nawet biskup Jerozolimy. Zgromadzeni przestali mieć wątpliwości, czy to rzeczywiście TEN krzyż, kiedy nastąpił cud. Krzyży zaczęła bowiem dotykać ciężko chora kobieta. Kiedy dotknęła kolejnego z nich, natychmiast doznała uzdrowienia. Tak przynajmniej twierdzą pisarze, którzy opisali tę historię. Niejaki Hermiasz Sozomen zapisał ją jednak dopiero sto lat później” (Przemysław Kucharczak, Czy to TEN kawałek drewna, tekst za portalem internetowym www.wiara.pl).

 

Niezależnie jednak od legend czy innych opowiadań z zamierzchłej przeszłości, moc krzyża wciąż działa. Nie jest to jednak moc magiczna, jak w przypadku amuletów. Jezus w czasie swojego nauczania nie omieszkał przypomnieć o właściwym spojrzeniu na tę kwestię: „Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę? Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży. A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka. A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada” (Mt 23,19-22).

 

Wydaje mi się jednak, że we współczesnym świecie coraz więcej ludzi gubi się w swoim postrzeganiu krzyża. Noszą oni na swoich szyjach krzyże i krzyżyki różnego kształtu, ozdabiają nimi swoje pierścienie czy sygnety, wreszcie tatuują je w różnych miejscach. Mimo noszenia tego znaku, mało jednak kto może powiedzieć, że jest szczęśliwy, czy doświadcza pokoju w swoim sercu.

 

Dzieje się tak dlatego, że w większości przypadków można powiedzieć o przywiązaniu do symbolu stanowiącego często jedynie element mody. Nosząc znak zbawienia, mało kto kieruje jednak swój wzrok na Tego, który uczynił krzyż tak niesamowitym i popularnym znakiem. Mało kto zastanawia się nad tym, czym jest de facto krzyż Jezusa. Być może dlatego dzisiejsze Słowo Boże ze Starego i Nowego Testamentu po raz kolejny przypomina współczesnemu człowiekowi, że Jezus jest jedynym ratunkiem dla każdego człowieka: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.

 

Bóg nie chce potępienia żadnego z nas. Nie chce naszego nieszczęścia w doczesności, ani tym bardziej, w wieczności. Dlatego przez Krzyż Jezusa Chrystusa przerzuca pomost, po którym każdy człowiek… może wstąpić do nieba. Zamiast umierać od ukąszeń Węża (Szatana) na pustyni współczesnego świata, można łatwo zaradzić nieszczęściu. Wystarczy spojrzeć na Tego, który dla nas został wywyższony na Krzyżu i zawierzyć Mu swoje życie. Każdy bowiem, kto w Niego wierzy, nie zginie, ale ma życie wieczne...