Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Porządek w świątyni

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a z domu mego Ojca nie róbcie targowiska! Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? Jezus dał im taką odpowiedź: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo. Powiedzieli do Niego Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni? On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus” (J 2,13-22)

 

Raz po raz niektóre publikatory przynoszą wiadomości o naruszeniu ustalonego w Kościele Katolickim porządku liturgicznego i przepisów prawa kanonicznego. Jeden z gości pewnego portalu napisał niedawno: „w mojej parafii, już od ponad pięciu lat, nie tylko czytania biblijne, ale i Ewangelia odczytywana jest podczas Mszy św. przez osobę świecką, mężczyznę bądź kobietę, a wierni wysłuchują ich w pozycji siedzącej. Podróżuję wiele, ale ani we Włoszech, ani za granicą nie widziałem nigdy niczego podobnego”.

 

Kilka dni temu również na naszym Portalu zamieszczono informację o tzw. „oleju radości”, który ma być uznawany (nie podano przez kogo) za sakramentalny. Podobno podczas tzw. „nabożeństw uzdrowienia”, które odbywają się RPA, diakoni, a nawet świeccy namaszczają tym olejkiem wiernych. W świetle powyższej informacji podanej za serwisem Radia Watykańskiego, można się dowiedzieć, że Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, a dokładnie sekretarz tej dykasterii, abp Albert Ranjith, wystosował list do kard. Wilfrida Napiera, w którym uważa całą sprawę za gorszącą i podlegającą karom kościelnym. Napomina biskupów afrykańskich by całą sprawę wyjaśnili i przywrócili właściwy porządek. Przypomina się też, że w liturgii Kościoła stosuje się trzy rodzaje olejów świętych: katechumenów, chorych i krzyżma. Stosowanie wszelkich innych jest zakazane. Sakramentu chorych może udzielać tylko kapłan, gdyż prawo kanoniczne zabrania udzielania go przez osoby świeckie”.

 

Nie tak dawno media światowe żyły też informacją o rzymskokatolickim ordynariuszu diecezji Koczi w Indiach, biskupie Johnie Thattumkalu, który adoptował 26-letnią kobietą w celu (jak to wyjaśnił) „duchowej przemiany”. Biskup spotkał swoją adoptowaną córkę w czasie pielgrzymki do Jerozolimy. Zafascynowała go jej „duchowa siła”. Adopcja kobiety, jak wyjaśnił podległemu sobie duchowieństwu, miała mu pomóc w duchowych poszukiwaniach (za www.ekumenizm.pl z dnia 17.10.2008 r.).

 

Wydaje mi się, że wszystkie opisane wyżej przykłady pokazują, jak szybko i jak daleko może zawędrować człowiek w we własnych poszukiwaniach. Obawiam się jednak, że zamiast nowych wartości duchowych czy odkrywania przestrzeni wolności, w życiu takiego człowieka nastąpi jeden wielki nieporządek a nawet totalne zamieszanie.

 

Jednak właśnie w to zamieszanie jakie sami stworzyliśmy, w nasz bałagan, smród i brud, chce wkroczyć sam Jezus. Owszem, nie zawsze Jego interwencja będzie dla nas łagodna i bezbolesna. Często bowiem musi On zadziałać jak chirurg, który wycina komórki nowotworowe z jednego organu, aby nie spowodowały zakażenia innych.

 

Jezus czyni tak jednak przede wszystkim dlatego, że chce nas... uratować. On nam przypomina, że nasze życie i nasze ciało de facto do nas nie należy. „Ciało nasze jest świątynią Ducha Świętego, który w nas jest, a którego mamy od Boga. Już nie należymy do samych siebie. Za wielką bowiem cenę zostaliśmy nabyci (por. 1 Kor 6,19-20).

 

Nie można naszego świętego życia, świątyni Ducha Świętego zastawiać własnymi gratami i pomysłami, które nie tylko nie pomagają w naszym zbliżaniu się do Boga, ale sprawiają, że nasza modlitwa i wzrost duchowy są poważnie ograniczane a nawet całkiem zahamowane.