


Adam Dylus /Jezus.com.pl
„Jezus powiedział do swoich Apostołów: Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony (Mt 10,17-22)
Masz wątpliwości co do obietnicy zawartej w dzisiejszej Ewangelii? Nie wierzysz, że Jezus posyła swojego Ducha Świętego, aby przeprowadzić Cię przez trudne chwile i pomóc odpowiedzieć na różne zarzuty?
Posłuchaj więc może historii Szczepana, przetoczonej w dzisiejszym pierwszym czytaniu. „Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi, zwanej /synagogą/ Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego /natchnienia/ przemawiał. Gdy usłyszeli to, co mówił zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego. A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga. A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha mego! A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: Panie, nie poczytaj im tego grzechu. Po tych słowach skonał (Dz 6,8-10;7,54-60)
Wydaje mi się, że przytoczone powyżej pierwsze czytanie, jest jakby praktycznym wypełnieniem słów Jezusa z Ewangelii. Jezus wiedział, że, wcześniej czy później, Apostołowie (i inni Jego uczniowie) będą się musieli zmierzyć z zarzutami i prześladowaniami. Jego pouczenia miały ich do tego odpowiednio przygotować.
Po przeczytaniu przytoczonych wyżej tekstów wydaje mi się, że można w nich dostrzec pewne prawidłowości, na które trzeba koniecznie zwrócić uwagę:
Po pierwsze, Pan Jezus nie obiecuje swoim uczniom życia spokojnego, radosnego, pozbawionego trosk i problemów. Przeciwnie, wybierając Jego drogi, znajdujemy się niejako automatycznie, na pierwszej linii frontu. Diabeł natychmiast atakuje każdego wierzącego, chcąc zniszczyć w zarodku jakikolwiek zapał misyjny i ewangelizacyjny i odebrać, przekreślić, doświadczenie Bożej miłości.
Po drugie, prześladowanie jest tym bardziej bolesne, że najczęściej przychodzi ze strony najbliższych. Niezależnie od tego, jak mocno cierpimy fizycznie, największym i najbardziej trudnym doświadczeniem duchowym jest sprzeciw i niezrozumienie dla naszych zaangażowań ze strony naszych najbliższych. Taki sprzeciw i prześladowanie zawsze dodatkowo pogłębia nasze cierpienie (i staje się bardzo silnym orężem w dłoni naszego Nieprzyjaciela).
Po trzecie - moc Ducha Świętego, o którym mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii, nie jest jakąś pustą obietnicą, ale żywą rzeczywistością, której nikt się nie może oprzeć.
Wreszcie po czwarte - do Boga zawsze należy zwycięstwo...
Być może czytając dzisiejsze rozważania zgodzisz się bez zastrzeżeń z pierwszymi trzema punktami. Zapytasz jednak, jak można mówić (i pisać) o zwycięstwie Boga, skoro Szczepan (jak czytamy w przytoczonym fragmencie), konał w straszliwych męczarniach, kamienowany przez swoich ziomków i w ich oczach po prostu przegrał...
Wydaje mi się, że o zwycięstwie Boga w tej sytuacji świadczą co najmniej dwie rzeczywistości, które przytoczył św. Łukasz w swoim opisie.
Po pierwsze - Szczepan, umierając, widział niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga. Jest to doświadczenie wyjątkowe, dostępne chyba tylko dla tych, którzy wypełnili swoją misję na ziemi w sposób doskonały i jako wierni świadkowie Mistrza z Nazaretu, mają przywilej wejść do wiecznych przybytków.
Po drugie - Szaweł, jeden ze świadków kamienowania Szczepana, został po niedługim czasie, jednym z najgorliwszych świadków Jezusa, którego wcześniej tak bardzo prześladował.
Bóg zawsze odnosi zwycięstwo, chociaż nie zawsze czyni to w sposób zrozumiały dla człowieka.