


Adam Dylus /Jezus.com.pl
„Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat - ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem - Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebodli” (J 19,31-37)
„Jeśli nie zobaczę - nie uwierzę!” - chyba w ten sposób można by sparafrazować słowa Apostoła Tomasza, wypowiedziane wobec uczniów informujących go o spotkaniu ze zmartwychwstałym Panem (por. J 20,25).
I może właśnie dlatego zamieszczony w dzisiejszej Ewangelii wg św. Jana opis śmierci Jezusa jest tak bardzo szczegółowy. Obala on jednym zamachem co najmniej kilka teorii lansowanych na przestrzeni wieków przez różne środowiska (o rzekomym letargu albo jedynie pozornej śmierci Jezusa). W perspektywie rzymskiej dokładności i rzetelności (za którą żołnierze odpowiadali nawet życiem), nie mieści się w głowie, aby Skazańca można było pozostawić na krzyżu bez dokładnego stwierdzenia Jego śmierci. A cóż może zagwarantować większą pewność wykonania tak okrutnej kary, niż przebicie podstawowego organu życiowego jakim jest serce?...
Chciałbym jednak zwrócić dzisiaj Twoją uwagę Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, na zastanawiającą zagadkę zapisaną w czytanym dzisiaj fragmencie. Oto bowiem na Jezusa, którego bok został przebity włócznią, miały okazję patrzeć co najmniej dwie osoby: rzymski żołnierz, który włócznią przebił serce Jezusa i umiłowany uczeń - zresztą jedyny z Apostołów, który odważył się stanąć pod krzyżem Mistrza.
Powstaje jednak pytanie: dlaczego w obliczu śmieci Nauczyciela z Nazaretu jeden z tych ludzi uwierzył i zrozumiał przesłanie Mesjasza (co więcej, w centrum swojej misji życiowej postawił dawanie świadectwa o tych wydarzeniach), a drugi, mimo, że własną ręką otworzył bok Zbawiciela, przeszedł nad tym zupełnie obojętnie?...
Być może odpowiedź na to pytanie przynosi kolejne zdanie przytoczonej dzisiaj Ewangelii: „stało się to, aby się wypełniło Pismo”...
Być może bowiem nie sposób zrozumieć żadnego z najistotniejszych wydarzeń w historii ludzkości, bez odpowiedniego przygotowania i zapoznania się ze swoistą „instrukcją obsługi” prowadzącą ludzkość krok po kroku do odkrywania wspaniałego Bożego planu. Bez otwarcia Księgi Ksiąg i wgłębienia się w jej przesłanie, nie sposób zrozumieć wspaniałego daru serca Jezusa, daru, który nie jest (jak w większości przypadków) tylko przenośnią, lecz najbardziej rzeczywistym wypełnieniem miłości ofiarnej do końca...
Dlatego też, kończąc dzisiejsze rozważanie przyłączam się (i zachęcam Ciebie) do swoistego wyznania i modlitwy zapisanej przez św. Pawła we fragmencie Listu do Efezjan (z którym możemy się zapoznać w dzisiejszym drugim czytaniu): „Mnie, zgoła najmniejszemu ze wszystkich świętych, została dana ta łaska: ogłosić poganom jako Dobrą Nowinę niezgłębione bogactwo Chrystusa i wydobyć na światło, czym jest wykonanie tajemniczego planu, ukrytego przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy. Przez to teraz wieloraka w przejawach mądrość Boga poprzez Kościół stanie się jawna Zwierzchnościom i Władzom na wyżynach niebieskich - zgodnie z planem wieków, jaki powziął [Bóg] w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. W Nim mamy śmiały przystęp [do Ojca] z ufnością dzięki wierze w Niego. Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi, aby według bogactwa swej chwały sprawił w was przez Ducha swego wzmocnienie siły wewnętrznego człowieka. Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani, wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość, i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą” (Ef 3,8-12.14-19)