Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Nic prócz laski

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien. I mówił do nich: Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich. Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali” (Mk 6,7-13)

 

Dzisiejsze pierwsze czytanie zaczerpnięte z Listu do Hebrajczyków rozpoczyna o się wymownymi słowami: „Nie przystąpiliście do dotykalnego i płonącego ognia, do mgły, do ciemności i burzy ani też do grzmiących trąb i do takiego dźwięku słów, iż wszyscy, którzy go słyszeli, prosili, aby do nich nie mówił. A tak straszne było to zjawisko, iż Mojżesz powiedział: Przerażony jestem i drżę” (Hbr 12,18-21).

 

W odróżnieniu od starotestamentalnych, pełnych grozy i majestatu opisów teofanii, scena odmalowana przez św. Marka Ewangelistę jest pełna spokoju i prostoty. Zalecenia przekazane przez Jezusa swoim uczniom wyruszającym na pierwszą samodzielną misję są bardzo jasne i przejrzyste.

 

Uczniowie powołani do przepowiadania Dobrej Nowiny nie powinni zaopatrywać się w zbyt wiele rzeczy. W dodatku, myślę, że sam dobór tych przedmiotów jest nieprzypadkowy i bardzo wymowny. Być może w pewien sposób przekazuje ważną prawdę o charakterze misji.

 

Zapewne moglibyśmy analizować kolejno każdy z przedmiotów, który apostołowie powinni ze sobą zabrać (lub który nie powinien ich obarczać w drodze).

 

Pozwól jednak Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, że w dniu dzisiejszym przypatrując się poleceniu Jezusa, zwrócimy uwagę na pierwszy przedmiot o jakim mowa w przytoczonym powyżej fragmencie.

 

Zgodnie z zaleceniem Mistrza, uczniom w drodze ma towarzyszyć laska.

 

Ten przedmiot jest bardzo pomocny dla każdego podróżnego (choć być może w starożytności, kiedy podróżowano pieszo, wymowa tego sprzętu była znacznie, znacznie ważniejsza niż dzisiaj). Laska podróżna (chociaż być może w innej nieco formie), przeżywa zresztą obecnie na całym świecie niesłychany renesans. Rzesze turystów i entuzjastów spacerów wyruszają na trasy tzw. nordic walking, zaopatrzone właśnie w kije przypominające nieco kijki narciarskie, a pomagające w sprawnym pokonywaniu odległości.

 

Jednak w starożytności laska nie była tylko sprzętem ułatwiającym podróżowanie.

 

Również każdy ówczesny pasterz, pełniąc swoją odpowiedzialną rolę przy stadzie owiec, był zaopatrzony w laskę. Dzięki temu „narzędziu” mógł nie tylko łatwiej pokonywać długie trasy prowadząc owce na obfite pastwiska, ale również korygować drogę stada, zaganiać do niego niesforne owieczki, a w razie potrzeby dać również odpór różnym drapieżnikom.

 

Mówiąc jednak o lasce, nie sposób również pominąć ważnych wydarzeń opisanych w Księdze Wyjścia.

 

Już na samym początku misji Mojżesza, w scenie rozgrywającej się u podnóża Bożej góry Horeb, przy krzaku gorejącym, przesłanie Boże jest niejako uwiarygodnione dzięki specyficznemu, nadnaturalnemu znakowi: Kiedy „powiedział Mojżesz: A jeśli nie uwierzą i nie usłuchają słów moich, mówiąc, że Pan nie ukazał mi się wcale? Wówczas Pan zapytał go: Co masz w ręku? Odpowiedział: Laskę. Wtedy rozkazał: Rzuć ją na ziemię. A on rzucił ją na ziemię, i zamieniła się w węża. Mojżesz zaś uciekał przed nim. Pan powiedział wtedy do Mojżesza: Wyciągnij rękę i chwyć go za ogon. I wyciągnął rękę i uchwycił go, i stał się znów laską w jego ręku. Tak uczyń, aby uwierzyli, że ukazał tobie Pan, Bóg ojców ich, Bóg Abrahama Bóg Izaaka i Bóg Jakuba” (Wj 4,1-5)

 

Ta sama laska wielokrotnie uwierzytelniała przesłanie Mojżesza nie tylko przed jego ziomkami, ale przede wszystkim przed faraonem. Autor Księgi Wyjścia odnotowuje: „Wziął Mojżesz swą żonę i synów, wsadził ich na osła i powracał do ziemi egipskiej. Wziął też Mojżesz ze sobą laskę Boga. Pan rzekł do Mojżesza: Gdy będziesz zbliżał się do Egiptu, pamiętaj o władzy czynienia wszelkich cudów, jaką ci dałem do ręki, i okaż ją przed faraonem” (Wj 4,20-21). „Mojżesz i Aaron przybyli do faraona i uczynili tak, jak nakazał Pan. I rzucił Aaron laskę swoją przed faraonem i sługami jego, i zamieniła się w węża. Faraon wówczas kazał przywołać mędrców i czarowników, a wróżbici egipscy uczynili to samo dzięki swej tajemnej wiedzy. I rzucił każdy z nich laskę, i zamieniły się w węże. Jednak laska Aarona połknęła ich laski” (Wj 7,8-12) „Mojżesz i Aaron uczynili tak, jak nakazał Pan. Aaron podniósł laskę i uderzył nią wody Nilu na oczach faraona i sług jego. Woda Nilu zamieniła się w krew (Wj 7,12-21) (...) „Aaron wyciągnął rękę s

woją i laskę i uderzył proch ziemi. Komary pokryły ziemię i bydło, cały proch ziemi w kraju egipskim zamienił się w komary (Wj 8,11-13) „Wyciągnął Mojżesz laskę swoją do nieba, a Pan zesłał grzmot i grad i spadł ogień na ziemię. Pan spuścił również grad na ziemię egipską. I powstał grad i błyskawice z gradem na przemian tak ogromne, że nie było takich na całej ziemi egipskiej od czasu, gdy Egipt stał się narodem” (Wj 9,22-24) „Wyciągnął Mojżesz laskę swoją nad ziemię egipską, a Pan sprowadził wiatr wschodni, który wiał przez cały dzień i całą noc. Rano wiatr wschodni przyniósł szarańczę. Szarańcza przyleciała na całą ziemię egipską i opuściła się na cały kraj egipski tak licznie, że tyle szarańczy nie było dotąd ani nie będzie nigdy” (Wj 10,12-14)

 

Te cuda uczynione mocą Bożą, w szczególny sposób uwiarygodniały misję Mojżesza. Wydaje się jednak, że najwspanialszym opisem Bożego działania był ratunek, jakiego Bóg udzielił swojemu ludowi w przejściu przez Morze Czerwone. I w tym przypadku laska Mojżesza odegrała kluczową rolę. Księga Wyjścia przypomina ten fakt: „Pan rzekł do Mojżesza: Czemu głośno wołasz do Mnie? Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę. Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze i rozdziel je na dwoje, a wejdą Izraelici w środek na suchą ziemię. Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan, że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców (Wj 14,15-17)

 

Laska od samego początku towarzyszyła Mojżeszowi na drogach Jego powołania. Z jednej strony przypominała nieustannie o Bożym wezwaniu i odpowiedzialności za powierzone zadanie, z drugiej zaś strony była przedmiotem w jakiś sposób „ucieleśniającym” Bożą moc.

 

Być może właśnie dlatego Jezus, wysyłając swoich Apostołów zalecił im, aby na drogę nie brali niczego innego, oprócz laski. Być może właśnie dzięki temu „narzędziu” uczniowie wyruszający z misją do odległych nawet osad, mieli pamiętać o swoim szczególnym wybraniu, a także przypominać sobie o cudotwórczej mocy Mistrza z Nazaretu, która zresztą od tej pory zaczęła się objawiać również przez ich ręce i posługę (dokładnie tak, jak wiele wieków wcześniej przez ręce i posługę Mojżesza).