Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Na wzór człowieka?

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz” (Mt 5,20-26)

 

Raz po raz, na różnych forach dyskusyjnych i w tytułach różnych wydawnictw, można przeczytać intrygujące hasła: „Bogu zależy tylko na tym, by człowiek był nieszczęśliwy”, „Religia jest opium dla ludu i została stworzona jako system wyzysku i niszczenia człowieka, a przede wszystkim odbierania mu przyjemności i radości życia”, Bóg nie istnieje, więc ciesz się życiem”, „Kościół jest bezduszną machiną urzędników próbujących wyzyskiwać człowieka”.

 

Nie są to jednak jakieś hasła wymyślone przez współczesnego człowieka. Takie opinie raz po raz pojawiały się w całej historii ludzkości i w różnych systemach filozoficznych. Bardzo mocno rozwinęły się od czasów rewolucji francuskiej, a później, na przykład, w krajach lansujących komunistyczną wizję świata.

 

Czy jednak tak jest naprawdę?

 

Czy można powiedzieć, że rewolucja francuska, zdobycze komunizmu czy nazizmu, przyniosły człowiekowi szczęście i ukojenie?

 

Zanim więc zacznie się oskarżać Boga o „niecne knowania” skierowane przeciw człowiekowi, być może warto bardziej dokładnie postudiować Jego list otwarty skierowany do człowieka. W całym Piśmie Świętym można odnaleźć wizję Boga zupełnie inną, niż tę, którą próbują lansować różni ateistyczni ideolodzy.

 

Nawet w dzisiejszym pierwszym czytaniu możemy znaleźć między innymi takie zapewnienia: „Wy mówicie: Sposób postępowania Pana nie jest słuszny. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne? Czyż tak bardzo mi zależy na śmierci występnego - wyrocznia Pana Boga - a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył? jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze”.

 

Patrząc na zapewnienia Boga, który chce naszego nawrócenia i wciąż czeka na nas z otwartymi ramionami, nie sposób twierdzić, że nasz Ojciec w niebie jest zły, a wszyscy Jego uczniowie, to zgraja łotrów.

 

Nie można przecież powoływać się na postawę niektórych ludzi mieniących się chrześcijanami, których życie zaprzeczało wartościom jakie przyniósł na świat Jezus Chrystus. Nie można nawet brać wzoru z ludzi religijnych (tzn. hołdujących jakiemuś systemowi religijnemu), nawet może chodzących do Kościoła, nie znających jednak osobiście Jezusa Chrystusa, a z powodu tego nie doświadczających pełni Jego mocy i często zaprzeczających wartościom wiary. To dokładnie tak, jakbyśmy chcieli popatrzeć na całe środowisko żydowskie jedynie przez pryzmat zachowania określonej grupy ludzi, np. uczonych w Piśmie i faryzeuszy (a pominęli Apostołów i innych uczniów Jezusa, którzy wszyscy byli przecież Żydami).

 

Nasz Mistrz w dzisiejszej Ewangelii przypomina nam z mocą: „Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”. Zgodnie z tymi słowami wzorem w postępowaniu chrześcijańskim nie może być żaden człowiek, nawet najlepiej wykształcony i religijnie zaangażowany, lecz jedynie święty Bóg, który przecież nigdzie nie zachęca: „bądźcie świętymi na wzór (z całym szacunkiem) Piotra, Jana, Marka, czy Jana Pawła II”.

 

Bóg woła inaczej: „świętymi bądźcie, bo ja jestem święty”.

 

Dlatego też nie patrząc na sprawiedliwość jednych czy drugich, niech każdy z nas w całym postępowaniu stanie się świętym na wzór Świętego, który nas powołał” (por. Hbr 1,15).