


Adam Dylus /Jezus.com.pl
„Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie siada w kole szyderców,
lecz ma upodobanie w Prawie Pana,
nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą.
Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie,
a liście jego nie więdną: co uczyni, pomyślnie wypada.
Nie tak występni, nie tak: są oni jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Toteż występni nie ostoją się na sądzie
ani grzesznicy - w zgromadzeniu sprawiedliwych,
bo Pan uznaje drogę sprawiedliwych, a droga występnych zaginie”
(Ps 1)
Chcesz być szczęśliwy? - zdobądź się na coś wyjątkowego!
Reklamy emitowane w radiu i telewizji, zamieszczone na różnych portalach internetowych nieustannie kuszą każdego mężczyznę i każdą kobietę. Szepczą do Twojego (i mojego) ucha „Bądź szczęśliwy(a), bądź spełniony(a), bądź zadowolony(a)”. Kup sobie coś specjalnego! Przedłuż swoją młodość! Wyjedź na egzotyczne wakacje! Wygraj luksusowe Ferrari!...
Psalm Pierwszy i cała Biblia proponuje jednak inną drogę. Autor sugeruje: „Jeśli chcesz być szczęśliwy nie idź za radą występnych!”. Dzisiaj może nawet powiedziałby trochę inaczej: jeśli chcesz być szczęśliwy nie patrz na ogłupiające reklamy i lansowane mody. Być może one powstają na zlecenie ludzi, którzy tak naprawdę nigdy szczęścia sami nie zaznali. Być może są to ludzie, którzy całe swoje życie oddali na usługi kariery i coraz bardziej oddalają się od osobistego spełnienia (możesz to zresztą dokładnie „podejrzeć” śledząc chociażby filmy czy seriale, których akcja rozgrywa się w środowisku firm reklamowych).
Psalm proponuje coś innego - chce Cię skierować ku „rozmyślaniu nad prawem Pana”. I, co ciekawe, nie proponuje tej czynności jako „zawężonej” do jakiejś konkretnej godziny (na przykład chwili skupienia i modlitwy). Psalmista chce raczej, aby cały czas naszego życia (zarówno dzień jak i noc) był poświęcony właśnie na coś najwartościowszego - rozmyślanie nad tym co jest najważniejsze i niezmienne.
Okazuje się bowiem, że każdy, kto w ten sposób postępuje, jest przez psalmistę porównany do drzewa zasadzonego nad płynącą wodą. Wyobraź sobie takie drzewo rosnące nad krystalicznie czystym potokiem górskim. Ono na pewno nie uschnie. Nie karmi się ono bowiem ściekami, czy jakimiś „popłuczynami” przetworzonymi przez człowieka lecz najbardziej wartościową i pełną najlepszych minerałów wodą spływającą z wysokich gór. Dokładnie tak samo dzieje się w życiu człowieka, który korzysta z łaski Bożej i buduje na niezachwianym fundamencie Jego prawa. W Bożym darze nie ma bowiem żadnych zabrudzeń i naleciałości. Boży dar jest rzeczywiście podobny do wody wypływającej z najczystszych źródeł położonych wysoko, wysoko w górach.
W dodatku, skoro człowiek wierny Bogu syci się tak wspaniałą i wartościową „wodą”, nie sposób, aby jego życie nie wydało owoców. Co ciekawe, zrodzone w życiu tego człowieka „owoce” będą się charakteryzować najwyższą jakością, ponieważ nie zostały wyhodowane „na chemii”, lecz pochodzą z prawdziwie „ekologicznej” uprawy, nie mającej sobie równej w całym wszechświecie. Dlatego też - taki człowiek „co uczyni, pomyślnie wypada”. Dzieje się tak, bo inaczej być nie może...
Przeciwieństwem takiego stanu rzeczy są występni, którzy „są jak plewa, którą wiatr rozmiata”. O ile bowiem ludzie czerpiący ze nieskażonego zdroju Bożego obfitują w najlepszy pokarm i napój, o tyle występni, próbując hodować swoje życie duchowe (i doczesne) na chemii „tego świata”, bardzo szybko przekonują się że zaczynają usychać. Usychając zaś stają się jak plewa (jak śmieć), którą wiatr pomiata, i która nie ma żadnej większej wartości. Myślę, że ten obraz świetnie odzwierciedla zresztą wizję jaką dla ludzkiego życia ma Szatan. On przecież mami nas nieustannie swoim świecidełkami „wolności i szczęścia”, aby w stosownym momencie obnażyć całą swoją strategię i pozostawić nas samymi, wypalonymi, załamanymi i bezwartościowymi (przynajmniej w naszych oczach).
I chociaż w przyszłości zarówno sprawiedliwych i występnych czeka Boży sąd, ich sytuacja jest zgoła odmienna: „Występni nie ostoją się na sądzie ani grzesznicy - w zgromadzeniu sprawiedliwych, bo Pan uznaje drogę sprawiedliwych, a droga występnych zaginie”.