


Adam Dylus /Jezus.com.pl
„Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych” (J 20,1-9)
Jestem bardzo ciekawy, jak dzisiaj zareagowaliby Polacy na pytanie: „co jest dla Ciebie najważniejsze podczas tych Świąt Wielkanocnych?”. Być może większa część przyznałaby po prostu, że już od z dłuższego czasu z niecierpliwością oczekuje odpoczynku i wytchnienia po trudnych dniach licznych obowiązków zawodowych. Inni zapewne kojarzą Wielkanoc ze smacznym śniadaniem, spędzonym w spokojnej, domowej atmosferze. Jeszcze inni poszukują w czasie tych Świąt cichego i spokojnego czasu umożliwiającego swobodne oglądnięcie filmów emitowanych przez różne stacje telewizyjne. „Maniacy” komputerowi nie mogą się już doczekać swobodnego surfowania po Internecie, czy włączenia ulubionych gier. Jeszcze inni marzą o spotkaniach rodzinnych, na które nie ma zbyt wiele czasu w naszej codziennej, „zagonionej” rzeczywistości.
Aby przeżyć te Święta, każdy na swój sposób, przygotowywał się na nie. Ci, którzy marzyli o wypoczynku, nie umawiali się na żadne spotkania. Ci, którzy w centrum stawiali smaczne śniadanie wielkanocne, poszukiwali w sklepach odpowiednich produktów. Ci którzy chcieli pooglądać telewizję, zaopatrywali się w programy telewizyjne, zaznaczając w nich na czerwono interesujące ich pozycje...
Myślę, że wyżej wymienione przygotowania, odzwierciedlają pewne ogólnoludzkie cechy. Każą one nam się skupiać na tym, co jest dla nas jakąś ważną wartością. Ku tym wartościom dążymy, im podporządkowujemy naszą codzienność.
W tym kontekście myślę o czytanym dzisiaj Słowie Bożym. Być może i ono opisuje podobną rzeczywistość. W Ewangelii wg św. Jana widzimy najpierw Marię Magdalenę, a później także apostołów Piotra i Jana skupionych na... grobie Pana Jezusa Chrystusa. Każda z tych osób w swojej pośpiesznej wędrówce, nie patrzy na boki, nie patrzy w górę, lecz całkowicie skupia się na wykutym w skale pomieszczeniu w którym, o dziwo, nie znajdują teraz ciała ich Pana.
Jednak nie to ma się stać cechą osób wierzących w Jezusa Chrystusa. Jego uczniowie nie mogą stać się strażnikami grobu, rozpamiętującymi, to co było i... minęło. Ich wzrok nie może być skierowany w kierunku pustej, grobowej pieczary, lecz ku żyjącemu Panu, który działa przez wieki z taką samą mocą, z jaką uzdrawiał, wyrzucał demony, wskrzeszał umarłych.
Zrozumiał to św. Jan, który przybywszy do grobu, ujrzał i uwierzył...
Zrozumiał to również św. Paweł, który w Liście do Kolosan z całą mocą zachęca wierzących: „Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale” (Kol 3,1-4)
Jednak w tym kontekście pojawia się pytanie: Czy naprawdę z Chrystusem powstaliśmy z martwych? Czy nasza uwaga skupiona na odpoczynku, śniadaniu wielkanocnym, telewizorze czy komputerze, nie potwierdza, że tak naprawdę, wciąż jeszcze jesteśmy zamknięci w grobie swoich własnych przyzwyczajeń. Może warto by, wraz ze św. Janem, spojrzeć do pustego grobu Jezusa Chrystusa, który jednoznacznie przypomina o chwale nieba przygotowanej dla każdego z nas?...