Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Modlitwa w Duchu Świętym

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki” (Łk 1,39-56)

 

Dzisiejszy fragment ewangeliczny jest pełen dynamizmu. Maryja, nosząca pod sercem Jezusa, spieszy z Nazaretu do pewnego miasta w pokoleniu Judy (dzisiejsze Ain-Karim położone ok. 7 km od Jerozolimy), aby wspomóc swoją krewną w niełatwej dla niej sytuacji związanej z ciążą przeżywaną w podeszłym wieku. Kiedy obie kobiety się spotykają, natychmiast „wybuchają” modlitwą uwielbienia Boga. Elżbieta w ponadnaturalny sposób rozpoznaje w Maryi Matkę Pana, Maryja wyśpiewuje wspaniałe słowa „Magnificat”.

 

Można zapytać: Jak to się w ogóle stało, że Maryja zdecydowała się wyruszyć górskie okolice Jerozolimy? Jak to się stało, że Elżbieta, widząc swoją młodą krewną, rozpoznała w niej Matkę Pana? Jak to się wreszcie stało, że Maryja wyśpiewała tak wspaniały hymn uwielbienia, będący do dzisiaj ulubioną modlitwą wielu ludzi?

 

Myślę, że bez obawy błędu mogę napisać, że głównym inspiratorem tych wszystkich wydarzeń był Duch Święty.

 

To „dzięki Duchowi Świętemu Jezus przyjął ciało w łonie Maryi Dziewicy . Dzięki Duchowi Maryja uświadamia sobie nadejście zbawienia - „wejrzał na uniżenie swojej służebnicy, oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia”. Maryja cieszy się, że jest złączona z dziełem zbawienia, darem Boga, Ciałem z Jej ciała. Raduje się, nie przypisując sobie niczego, dziękując Bogu, który uczynił jej „wielkie rzeczy”. Przy Zwiastowaniu Maryja słyszy słowo Boga przekazane przez anioła Gabriela - i mówi swoje TAK. Tego „TAK” nie chcieli powiedzieć Adam i Ewa. Jest to zgoda na wolę Boga, który jest Miłością. Przez Jej „TAK” dokonuje się wcielenie Syna Odwiecznego. Zaraz potem Maryja idzie „z pośpiechem” do swej krewnej Elżbiety, podeszłej w latach i oczekującej narodzin Jana Chrzciciela. „Z pośpiechem” - mówi nam Ewangelia. Gdy tylko otrzymała Ducha Świętego, zostaje przez Niego popchnięta aby spieszyć i nieść innym Jezusa, który już rozwijał się w jej łonie. Przy spotkaniu z Elżbietą ponownie działa Duch Święty. Ten, który napełnił Maryję i Jezusa działa teraz w malutkim Janie - a poprzez niego w Elżbiecie, która prorokuje, rozpoznając Jezusa jako Syna Bożego – „A skądże mi to, że matka mojego Pana przychodzi do mnie”. Tak, jak zauważa to Max Thurian, teolog z Taize, „Pan” - jest, w tłumaczeniu Septuaginty, określeniem Boga - Jahwe. Jest to jedna z podstaw biblijnych do uznania Maryi za Matkę Boga. Maryja z kolei, zainspirowana przez Ducha Świętego wyśpiewuje „Magnifika”, „Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy”. Wielka musiała być radość Maryi, gdy uświadomiła sobie nadejście zbawienia, a także fakt, że ona sama bierze w nim udział – „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny...” (Herve-Marie Catta, MARYJA - DUCH ŚWIĘTY – JEZUS, za www.barnaba.alleluja.pl).

 

Kiedy więc pochylamy się nad dzisiejszą Ewangelią, prośmy Ducha Świętego, aby uczynił nasze serca otwartymi na Jego natchnienia. Prośmy, abyśmy potrafili dostrzegać potrzeby innych ludzi i odpowiadać na nie we właściwy sposób. Prośmy, aby nasze oczy dostrzegały to, co w naturalny sposób jest niedostrzegalne. Prośmy wreszcie, aby nasze życie i modlitwa były nieustannym hymnem uwielbienia dla naszego Boga, który wciąż czyni wielkie rzeczy.