Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Kurs na Gwiazdę...

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Nazajutrz Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi. Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym” (J 1,29-34)

 

Nie wiem, Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, czy znany Ci jest jeden z kościołów chrześcijańskich, kiedyś znany pod nazwą Zbór Chrześcijan bez Osobliwego Wyznania, a dziś wpisany do Rejestru Kościołów i Związków Wyznaniowych pod nazwą Stowarzyszenie Zborów Chrześcijańskich w Rzeczypospolitej Polskiej (czasami zresztą nazywany, od nazwiska założyciela, Darbystami). Jest to sieć małych, bardzo radykalnych, można by nawet powiedzieć surowych, chrześcijańskich społeczności, obecnych w niektórych miejscowościach (Katowice, Orzesze, Mikołów, Bogatynia itd.). Mam tam wielu przyjaciół i to właśnie od nich, od wielu już lat, otrzymuję bardzo ciekawe kalendarze ze wspaniałymi rozważaniami biblijnymi na każdy dzień.

 

Do przytoczonego w dzisiejszych czytaniach fragmentu ewangelicznego, znalazłem w kalendarzu wydanym przez ten Kościół, ciekawe opowiadanie zatytułowane „Prowadzony przez Gwiazdę”:

 

„Nocą, świszczący wiatr wzniecał coraz to wyższe fale rozgniewanego morza. Pewien zabłąkany statek znajdował się blisko bardzo niebezpiecznego, skalistego brzegu. Wściekłe fale spychały go coraz bardziej ku brzegowi, z minuty na minutę wzmagając wielkie niebezpieczeństwo.

 

Kapitan statku był doświadczonym marynarzem. Gdy spostrzegł, iż zagrażające niebezpieczeństwo sięgało ostatnich granic i statek czekać może niebawem niespodziewane rozbicie, sam ujął w swe ręce zielony, drewniany ster. Był raczej drobnej budowy, lecz jego żelazny charakter górował nad cielesną słabością.

 

- „Kalas!” - zawołał w ogromnym szumie, jaki wydobywał się z morza - „zostań w pobliżu. Opuszczają mnie siły. Czy widzisz tam w górze gwiazdę?”

 

- „Tak, kapitanie?”

 

- „Gdybym musiał odejść od steru, lub pozostawić go tobie przez moje zmęczenie, kieruj statkiem udając się w stronę tej gwiazdy. Wówczas będziecie uratowani. Gdy stracisz ją z oczu, statek rozbije się na skałach. Jeszcze jedno, Kalas, istnieje jeszcze inna gwiazda, którą zawsze winieneś widzieć przed sobą, o ile chcesz dotrzeć pewnego dnia do „spokojnego portu”.

 

Czytelniku, czy znasz Tego, który nazywa się Gwiazdą Poranną (Ap 22,16). Czy w niej utkwione są Twoje oczy zgodnie ze słowami napomnień Listu do Hebrajczyków 12,2 („Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala” - przyp. autora). Prowadzi ona do niebieskiego portu wszystkich, którzy pokładają w niej swą ufność. Nikt się na niej nie zawiedzie” (Kalendarz Boży Zasiew 2008, Orzesze).

 

Co więcej, jak przypomina Jan Chrzciciel w dzisiejszym fragmencie Ewangelii, Ten, który jest Gwiazdą poranną, nie przychodzi tylko po to, aby ludzi oczyścić z ich grzechów, Czy dać nową nadzieję na wieczne szczęście w przyszłości. On niesie ze sobą także potężny ogień Ducha Świętego, zapalany wciąż w sercach setek tysięcy ludzi na całym świecie.

 

Duch Święty, który zstąpił na Jezusa podczas chrztu w Jordanie, zstępuje tak samo na każdego z nas. Wprowadza nas w Boży plan dla naszego życia i pomaga w realizacji Bożego wezwania. Wyposaża nas obficie w dary, którymi możemy posługiwać w nie tylko w obrębie kościelnych murów, ale także w zwykłych i szarych okolicznościach w jakich czasami się znajdujemy. To dzięki mocy Ducha Świętego, największa nawet szarość i powszedniość rozkwita feerią barw, a nasze życie staje się pieśnią uwielbienia i chwały na cześć prawdziwego i jedynego Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa.