Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Jezus o wieży Babel

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę? Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi. Mówił także do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy” (Mk 8,34-9,1)

 

Myślę, że „zestawienie” dzisiejszych czytań biblijnych nie jest przypadkowe. Być może, dzięki natchnionym tekstom biblijnym, możemy po raz kolejny usłyszeć bardzo wyraźne przesłanie: ludzka pycha i poszukiwanie własnych rozwiązań (mimo, że wydaje się, że mogą one przynieść szczęście i pokój) w rzeczywistości prowadzi do zguby. Droga Jezusa zaś, mimo, że jest trudna i pełna wyrzeczeń, prowadzi do prawdziwego szczęścia.

 

W czytaniu zaczerpniętym ze Starego Testamentu autor natchniony przypomina nam historię budowy wieży Babel: „Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa. A gdy wędrowali ze wschodu, napotkali równinę w kraju Szinear i tam zamieszkali. I mówili jeden do drugiego: Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu. A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi. A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, i rzekł: Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego! W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi” (Rdz 11,1-9)

 

Niejako w odpowiedzi na przytoczony powyżej opis klęski ludzkości, zanotowany w Księdze Rodzaju, Nowy Testament odnotowuje trudne (być może) w przyjęciu, lecz konieczne dla naszego dobra i szczęścia nauczanie naszego Pana Jezusa Chrystusa: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je”.

 

W „zderzeniu” tych dwóch historii możemy zobaczyć wyraźnie, że jeśli kto chce zachować swoje życie, traci je; a kto traci swe życie z powodu Boga i Dobrej Nowiny, zachowuje je.

 

Nie da się bowiem zbudować niczego trwałego (nawet wtedy, kiedy dysponuje się najbardziej zaawansowanymi technologiami i najlepszymi zamiarami), jeśli wytwór naszych rąk (niezależnie zresztą czy rozumiany w sensie materialnym czy w sensie duchowym), nie jest zgodny z wolą Bożą. Nikt z nas nie jest w stanie zabezpieczyć przyszłości i zagwarantować sobie szczęścia jedynie poprzez ludzkie zabezpieczenia, które działają tylko w ograniczonym (materialnym i doczesnym) zakresie.

 

Aby nie pozostawiać ludzkości bez odpowiedzi w tak ważnej dziedzinie, Bóg niejako wychodzi naprzeciw człowiekowi poszukującemu swojej drogi życiowej i spełnienia. Owszem, człowiek nie zawsze jest chętny do słuchania pouczenia. W pewien sposób akcentuje ten problem już pierwsze zdanie przeczytanej Ewangelii, które mówi o tym, że „Jezus przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami”.

 

Być może bez tego wyraźnego Bożego wezwania, człowiek nie zauważyłby Boga, który chce mówić do niego. Czasami konieczne jest zatrzymanie każdego z nas w biegu. Jedynie to powoduje, że przestajemy „piętrzyć” własne pomysły, które często w końcu i tak doprowadzają go do takiej katastrofy, jaka wydarzyła się u samego początku istnienia ludzkości - przerwanie budowy wieży Babel i rozproszenia ludzi nie potrafiących porozumieć się ze sobą...

 

Co więcej, Bóg mówiąc do człowieka o szczęściu polegającym na pójściu za Jezusem wyjaśnia, że płynie ono z pokornego dzielenia się swoją wiarą z innymi ludźmi. Kto się bowiem nie powstydzi świadectwa o Jezusie przed pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy nie będzie się wstydzić, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi.

 

Myślę, że chociażby dla celów „edukacyjnych” warto zatrzymać się na chwilę nad dzisiejszymi czytaniami, przypatrzyć się historii budowy wieży Babel i Jezusowej odpowiedzi na poszukiwania człowieka.