Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Czynić wszystko co On powie!

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie” (J 2,1-11)

 

Jakie jest najważniejsze zdanie dzisiejszej Ewangelii?

 

Można się o to spierać, ja jednak uważam, że najważniejsze zdanie odnotowane przez Ewangelistę Jana w przeczytanym przed chwilą fragmencie zostało wypowiedziane przez Maryję: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”...

 

Czy w naszym życiu osobistym i społecznym rzeczywiście robimy wszystko to, co Jezus nam powiedział? Czy nasze życie prywatne jest przeniknięte Jego łaską? Czy chrześcijański (od ponad tysiąca lat) naród, jest rzeczywiście wierny poleceniom Jezusa?

 

W 1956 roku na 10 lat przed rocznicą 1000. lat chrześcijaństwa w Polsce, prymas Polski - ks. kard. Stefan Wyszyński (więziony wówczas przez władze komunistyczne w Komańczy), wzorując się na ślubach króla Jana II Kazimierza, (złożonych we Lwowie 1 kwietnia 1656 roku, podczas potopu szwedzkiego) opracował tekst tzw. Jasnogórskich Ślubów Narodu.

 

Co zawierały te śluby?

 

Przytoczę wybrane fragmenty:

 

„(...) Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej i był świątynią Boga, aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego, aby stał się Domem Bożym i Bramą Niebios, dla pokoleń wędrujących poprzez polską ziemię - pod przewodem Kościoła katolickiego - do Ojczyzny wiecznej (...) Przyrzekamy z oczyma utkwionymi w Żłóbek Betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. Walczyć będziemy w obronie każdego dziecka i każdej kołyski, równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli zadać śmierć bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu. (...) Przyrzekamy stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne. Przyrzekamy umacniać w rodzinach królowanie Syna Twego Jezusa Chrystusa, bronić czci Imienia Bożego, wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii i miłości ku Tobie, strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i ojczystych. Przyrzekamy Ci wychować młode pokolenie w wierności Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czujną opieką rodzicielską. (...) Wsłuchując się w odwieczne tęsknoty Narodu, przyrzekamy kroczyć za Słońcem Sprawiedliwości, Chrystusem, Bogiem naszym. Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci Narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby wśród nas nie było nienawiści, przemocy i wyzysku. Przyrzekamy dzielić się między sobą ochotnie plonami ziemi i owocami pracy, aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących. (...) Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu, rozwiązłości. Przyrzekamy zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości, oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej (...).

 

Jak przypomina w swoim artykule opublikowanym w „Gościu Niedzielnym” ks. Józef Kudasiewicz, „teologia ślubów zajmuje sporo miejsca w Biblii. O ślubach mówią księgi prawne (Tora), podając dokładne warunki ich składania (zob. Lb 6,1-21; 30,2-17; Pwt 23,22-23), Księgi historyczne, opisując śluby konkretnych osób lub całego ludu (zob. Rdz 28,20; Sdz 11,30n; 1Sm 1,11; 14,24), księgi poetyckie, w których psalmiści mówią o swoich ślubach złożonych Bogu i o ich wypełnieniu (zob. Ps 22,26; 56,13; 63,1; 116,14; 132,2) (...) W świetle teologii biblijnej, śluby tylko wtedy mają sens i są chwałą Boga, gdy się je wypełnia. Jeśli się ich nie wypełnia, obrażają Boga i kompromitują składającego (Ks. Józef Kudasiewicz, Jasnogórskie Śluby Narodu dziś, Gość Niedzielny Nr 17/2001).

 

A jak jest z tymi ślubami? Czy ponad 50 lat po ich wypowiedzeniu zrobiliśmy chociażby krok do przodu w wypełnianiu prawa Bożego, objawionego najdoskonalej w nauczaniu Jezusa Chrystusa, syna Maryi? Czy rzeczywiście czynimy wszystko co On nam powie?