Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Boża sieć jest zarzucona

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus powiedział do tłumów: Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest. A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare. Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd” (Mt 13,47-53)

 

Wydaje mi się, że patrząc na rzeczywistość współczesnego świata przez pryzmat przeczytanej przed chwilą Ewangelii, powinniśmy zwrócić uwagę na co najmniej dwie rzeczywistości.

 

Myślę, że bardzo ważnym przesłaniem jakie daje nam dzisiaj Słowo Boże, jest porównanie Królestwa Niebieskiego do sieci zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju.

 

Być może przez to porównanie Jezus chce nam dzisiaj przypomnieć, że Królestwo Niebieskie nie zamyka swoich bram przed kimkolwiek. Nie jest jakąś rzeczywistością „ekskluzywną”, wykluczającą jednych, a przygarniającą innych. Co więcej, patrząc na przeczytany przed chwilą fragment ewangeliczny wydaje mi się, że w Królestwie Niebieskim nie obowiązuje jakiś system predestynacji, który z góry odrzuca złych, a z radością przyjmuje dobrych. Oferta Jezusa jest taka sama dla każdego człowieka, niezależnie od jego zasług i stopnia świętości. Bramy raju zostały przecież otwarte zarówno przed świętym diakonem Szczepanem –pierwszym męczennikiem radykalnie potwierdzającym swoją wiarę, ale tak samo przed Dobrym Łotrem, który w ostatnich chwilach swojego życia zawierzył się Chrystusowi.

 

Wydaje mi się również, że przeczytana przed chwilą przypowieść jest szczególnie aktualna w dzisiejszych czasach. Rozwój techniki umożliwia obecnie dotarcie z Dobrą Nowiną praktycznie do każdego człowieka. Dzięki telewizji satelitarnej, a przede wszystkim dzięki Internetowi, nie ma już chyba miejsca na ziemi, do którego nie dociera przesłanie o Królestwie. W tej perspektywie obraz sieci zarzuconej w morze tego świata jest bardzo wymowny i szczególnie „przystający” do współczesnych realiów. Coraz więcej ludzi ma szansę nie tylko usłyszeć, a przede wszystkim ustosunkować się do Dobrej Nowiny o miłości Bożej oferowanej za darmo każdemu człowiekowi.

 

Jednak na sam koniec trzeba zwrócić uwagę, że sprawy wieczności nie są jakąś przelukrowaną i słodką sielanką. Jest to szczególnie istotne w perspektywie poglądów teologicznych lansowanych co chwila się w różnych częściach świata. Niektórzy bardzo znani i cenieni profesorowie teologii próbują przekonywać, że wizja piekła i wiecznego potępienia jest „niedzisiejsza” i bliższa średniowiecznemu zabobonowi, tym bardziej, że (według ich opinii), nie sposób pogodzić jej z miłością i miłosierdziem Wszechmocnego Boga.

 

Wydaje mi się, że przytoczony dzisiaj fragment Ewangelii daje zdecydowany odpór tego rodzaju stwierdzeniom. Wbrew naciąganym argumentom teologicznym, nie można w żaden sposób kwestionować istnienia piekła i wiecznego potępienia, przygotowanego dla tych, którzy w sposób jednoznaczny odrzucili ofertę zbawienia przez Jezusa Chrystusa. Dzisiejszy fragment jasno i wyraźnie przypomina, że nie można lansować nauk w myśl których w miejscu wiecznej szczęśliwości znajdą się zarówno sprawiedliwi, którzy w całym swoim życiu zawierzyli Bogu jak i ci, którzy... tego nigdy nie chcieli. Bóg również w tym względzie szanuje wolność człowieka i nie skazując go z góry na potępienie, nie może jednak przymusić do opowiedzenia się po Jego stronie.

 

Dzisiejsza Ewangelia uświadamia również mnie, że mam przywilej życia w czasie, kiedy Boża sieć jest wrzucona w morze tego świata. W tym czasie moje życie może się jeszcze zmienić: od egoistycznego, samolubnego, chciwego i pysznego człowieka, mam szansę, dzięki łasce Bożej i mocy Ducha Świętego zmieniać się w człowieka wydającego owoc sprawiedliwości: miłości, radości, pokoju, cierpliwości, uprzejmości, dobroci, wierności, łagodności, opanowania. (...) Ci bowiem, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami (por. Gal 5,22-24).

 

Obym, w czasie wyciągania sieci, został uznany za sprawiedliwego i godnego wiecznej radości w Królestwie Niebieskim.