Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Błogosławieni!

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie” (Mt 5,1-12a)

 

W dzisiejszej Ewangelii, jak echo powraca do naszych uszu wyraz: „błogosławieni”. Być może nie bez znaczenia jest fakt, że te słowa odczytujemy w uroczystość Wszystkich Świętych obchodzoną w Kościele Katolickim. Być może słuchając tej Ewangelii mamy sobie z całą siłą uświadomić, że wypowiedziane przez Jezusa błogosławieństwa nie są jakąś mrzonką, wyzwaniem nieosiągalnym dla przeciętnego człowieka lub czymś tak odległym, że wręcz nierealnym. Wręcz przeciwnie. Świadczą o tym postaci wybitnych ludzi, formalnie kanonizowanych czy beatyfikowanych lub innych osób, może nawet nieznanych „na szerszą skalę”, których życie stało się dowodem na realność Bożych obietnic i pełni błogosławieństw, jakich można doświadczyć zarówno tu na ziemi, jak i w niebieskiej ojczyźnie.

 

Okazuje się też, że świadectwo ludzi, którzy potrafili żyć na co dzień błogosławieństwami, niekoniecznie musi się zawężać do członków jednego kościoła. Przypomina o tym na przykład Jan Paweł II w pierwszych zdaniach encykliki „Ut unum sint”: „Odważne świadectwo licznych męczenników naszego stulecia, należących do innych także Kościołów i Wspólnot kościelnych, które nie są w pełnej komunii z Kościołem katolickim, nadaje nową moc wezwaniu Soboru i przypomina nam o obowiązku przyjęcia i wprowadzenia w czyn jego zalecenia. Ci nasi bracia i siostry, połączeni przez wielkoduszną ofiarę z własnego życia, złożoną dla Królestwa Bożego, są najbardziej wymownym świadectwem tego, iż można przekroczyć i przezwyciężyć wszelkie elementy podziału, składając całkowity dar z siebie dla sprawy Ewangelii” (UUS 1).

 

Być może dlatego pod koniec 2004 roku pojawiła się koncepcja wydania wspólnego kalendarza ekumenicznego, który ma obejmować postaci świętych i męczenników, wspólnych dla całego chrześcijaństwa (...) Kościoły członkowskie Światowej Rady Kościołów sporządzają własne spisy osób uznanych za święte i czczonych w codziennych modlitwach w tych Kościołach. Rada poprosiła wchodzące w jej skład Kościoły o wyjście poza granice własnego wyznania i uwzględnienie także tych postaci, których działalność i świadectwo wykraczały poza wąską przynależność konfesyjną. Według inicjatorów, praca nad przyszłym kalendarzem powinna nie tylko przypomnieć i utrwalić nazwiska największych świadków wiary w różnych Kościołach i tradycjach wyznaniowych, ale także stać się źródłem inspiracji i wkładem do duchowości ekumenicznej. Powinna też przyczynić się do wzajemnego zbliżenia się Kościołów oraz do ujawnienia często nieznanych wspólnych korzeni w łonie różnych tradycji liturgicznych i duchowych. ŚRK przypomniała, że jednym z pierwszych kroków na drodze do opracowania takiego wspólnego kalendarza było wydanie przez międzywyznaniową wspólnotę monastyczną w Bose (płn. Włochy) w 2002 r. <<Księgi Świadków>> - zestawienia świętych i męczenników różnych wyznań. Była to odpowiedź na propozycję Komisji Wiara i Ustrój z 1978, iż ukazanie się pozycji tego rodzaju <<umocniłoby solidarność wszystkich chrześcijan w modlitwie i działaniu>>. (Polskie tłumaczenie tego opracowania opublikowała Edycja św. Pawła) Według Rady, chociaż nie wszystkie Kościoły uznają kult świętych (odrzucają go np. wszystkie odłamy protestanckie, a starokatolicy czczą w zasadzie tylko świętych I tysiąclecia, czyli z czasów niepodzielonego Kościoła), są osoby, bliskie i szanowane przez wszystkich. Można tu wymienić np. św. Franciszka z Asyżu, protestanckiego pastora niemieckiego Dietera Bonhoeffera, rozstrzelanego przez hitlerowców w czasie II wojny światowej, rosyjskiego kapłana i teologa prawosławnego o. Pawła Fłoreńskiego, zamęczonego przez bolszewików czy katolickiego arcybiskupa San Salvadoru Oscara R. Romero, zastrzelonego w 1980 r. w czasie odprawiania mszy św. Wszyscy oni swym życiem dawali świadectwo wierze i umiłowaniu drugiego człowieka” (oprac. na podstawie depeszy Katolickiej Agencji Informacyjnej z dnia 25.10.2004 r.).

 

Wydaje się, że w każdym wieku i każdym kościele, liczna rzesza świadków, w szczególny sposób odczytywała i realizowała w swoim życiu przesłanie błogosławieństw. Być może jedni skupili się na umiłowaniu ubóstwa (jak na przykład św. Franciszek). Inni, być może, w szczególny sposób odczytali swoje powołanie w walce o zachowanie pokoju i zgody między ludźmi. Jeszcze inni, przeszli przez liczne cierpienia i prześladowania ze względu na pragnienie sprawiedliwości.

 

Czytając dzisiejszą Ewangelię zastanówmy się w jakiej dziedzinie my wprowadzamy prawdy błogosławieństw w przestrzeń naszego życia, a co za tym idzie w rzeczywistość współczesnego świata. Jeśli bowiem Kazanie na górze, jakie dzisiaj mogliśmy usłyszeć, pozostanie dla nas jedynie opisem historycznym, a postaci świętych i błogosławionych będą istniały jedynie w formie wpisów w martyrologium, czy słodkich obrazków, nie będziemy mogli doświadczać pełni, jaką zaplanował dla nas Bóg...