Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Antidotum na zło

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha! Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie. Odpowiedział im: I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym” (Mk 7,14-23)

 

Niewątpliwie, przytoczony dzisiaj tekst ewangeliczny niesie przesłanie obejmujące wiele dziedzin życia. Kiedy jednak pochylam się nad tym fragmentem ze szczególną mocą wracają do mnie słowa zanotowane przez św. Pawła w Pierwszym Liście do Koryntian: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę. Pokarm dla żołądka, a żołądek dla pokarmu. Bóg zaś unicestwi jedno i drugie. Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. Bóg zaś i Pana wskrzesił i nas również swą mocą wskrzesi z martwych. Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Czyż wziąwszy członki Chrystusa będę je czynił członkami nierządnicy? Przenigdy! Albo czyż nie wiecie, że ten, kto łączy się z nierządnicą, stanowi z nią jedno ciało? Będą bowiem - jak jest powiedziane - dwoje jednym ciałem. Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. Strzeżcie się rozpusty; wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy. Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!” (1 Kor 6, 12-20)

 

Jak wynika z obu fragmentów, sprawy czystości rytualnej związanej z żywnością nie zajmują w nich jakiejś ważnej, pierwszoplanowej roli. W Ewangelii wg św. Marka czytamy, że Jezus „uznał wszystkie potrawy za czyste”. Św. Paweł zaś przypomina, że „pokarm jest dla żołądka, a żołądek dla pokarmu. Bóg zaś unicestwi jedno i drugie”. Na pewno nie są to sprawy, które zasługują na dyskusję i przerzucanie się argumentami.

 

Znacznie ważniejsza jest odpowiedzialność człowieka za swoje serce. Z niego bowiem „pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”.

 

W dodatku, zło zawsze generuje i pociąga kolejne zło. Z każdym złym czynem (nawet naszymi złymi myślami), jest trochę podobnie, jak z uzależnieniem od pornografii.

 

„W rozwoju uzależnienia od pornografii można bowiem wyróżnić 4 charakterystyczne etapy (opisane przez V.B. Cline'a):

 

  1. Uzależnienie. Początkowe zainteresowanie pornografią nasila się i skłania do poszukiwania coraz to nowych materiałów i gatunków pornografii. Umysł coraz mocniej wypełniają fantazje związane z pornografią, a masturbacja staje się ulubioną formą spędzania wolnego czasu.
  2. Eskalacja. Z upływem czasu osoba uzależniona potrzebuje coraz “mocniejszej”, coraz bardziej perwersyjnej pornografii, aby utrzymać dotychczasowy poziom podniecenia. Jeżeli uzależniony utrzymuje kontakty seksualne, zaczyna wymuszać coraz bardziej perwersyjne formy uprawiania seksu.
  3. Utrata wrażliwości. To co wcześniej wydawało się odrażające i szokujące, zaczyna być postrzegane jako zwyczajne. Prowadzi to do przeświadczenia, że to co robią nie jest niczym złym.
  4. Wcielanie dewiacji w życie. Oglądanie pornografii już nie wystarcza, pojawia się potrzeba praktykowania zachowań które ukazuje pornografia. Mogą to być praktyki takie jak: promiskuityzm, ekshibicjonizm, homoseksualizm, współżycie grupowe, podglądactwo, prostytucja, gwałty, sadomasochizm, współżycie z dziećmi” (za stroną www.pornografia.alleluja.pl).

 

Czy jest możliwe, aby z naszego serca nie wypływały żadne złe zachowania?

 

Czy jest możliwe na przykład wyzwolenie się kajdan pornografii, cudzołóstwa, nierządu, wyuzdania?

 

Wydaje mi się, że można to osiągnąć przede wszystkim poprzez „wypełnienie” swojego serca Bożą obecnością i nieustanne kierowanie swojego wzroku w kierunku nieba. Przecież „gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje” (Mt 6,21).

 

W dodatku, trzeba chyba w naszym codziennym działaniu więcej dyscypliny i radykalizmu. Jeśli bowiem „prawe oko jest powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła” (Mt 5,29).

 

Po trzecie wreszcie, może dobrze jest pójść za radą księdza Jana Byrta - luterańskiego proboszcza parafii w Szczyrku – Salmopolu. Ten niesamowicie aktywny w wielu dziedzinach duchowny, uwielbia bowiem przypominać sentencję żydowskiego cadyka, Menachema Mendla z Kocka, że „najlepiej, aby człowiek nie znajdował na grzeszenie czasu”. Jeśli bowiem jesteśmy całkowicie pochłonięci podążaniem raz obraną drogą, „nie ma czasu na realizowanie innych opcji, które wykluczają osiągnięcie jej kresu” (za stroną internetową Katolickiej Agencji Informacyjnej www.ekai.pl).